"Maybe it's for the Best"
Maybe it’s for the best.
You’ll be gone for a while.
At last, the walls won’t feel so tight.
So much space,
so much air to breathe.
I’ll run through the apartment,
back and forth till midnight.
Why not? Who’s to stop me?
Maybe it’s for the best.
Finally, time to work,
to finish projects,
write the last lines.
No breaks for dinner, coffee,
no talk about the need to rest.
Maybe it’s not.
Because the emptiness
will press down on me again.
No one to tease,
no one to whisper
"goodnight" to.
And once more,
the silence will take me in,
freeze me
for a while.
"Może to i Dobrze"
Może to i dobrze.
Wyjedziesz na jakiś czas.
W końcu ciasnota przestanie mnie dusić.
Ile tu będzie przestrzeni,
jak będzie można odetchnąć.
Będę biegać przez całe mieszkanie,
tam i z powrotem, aż do północy.
A co? A kto mi zabroni?
Może to i dobrze.
W końcu będzie czas na pracę,
by dokończyć projekty,
dopisać puenty,
Bez przerw na obiady, kawki,
bez gadania, że odpoczywać też trzeba.
Może to i źle.
Bo znów ta pustka
mnie przytłoczy.
Nie będzie komu grać na nerwach,
nie będzie do kogo szepnąć
„dobranoc”.
I znów ta cisza
mnie pochłonie,
zahibernuje
na jakiś czas.
Does this painting speak to you?