"Every Now and Then"
Every now and then,
I need to paint
something dark,
something that says:
In the most dire of days,
in complete darkness,
in excruciating shame
grows freedom.
Yes, you heard me right.
Call me insane,
just don't hate
on your pain.
I caress my sorrow.
I embrace it with my arms.
Shower it with love
and whisper:
"Everything will be allright".
For if it weren't for my pain,
I wouldn't have so much love
to share.
For if I didn't understand
what it means to hurt,
I wouldn't know how to care
for the tiny flame
that lights up the darkness
in the most dire of days.
"Od czasu do czasu"
Od czasu do czasu
muszę namalować
coś mrocznego,
coś, co mówi:
W najcięższych dniach,
w zupełnej ciemności,
w rozdzierającym wstydzie
rodzi się wolność.
Tak, dobrze słyszysz.
Nazwij mnie szaloną,
tylko nie odwracaj się
od własnego bólu.
Głaszczę swój smutek.
Przytulam go mocno.
Otulam miłością
i szepczę:
„Wszystko będzie dobrze”.
Bo gdyby nie mój ból,
nie miałabym tyle miłości,
by się nią dzielić.
Gdybym nie wiedziała,
co to znaczy cierpieć,
nie umiałabym troszczyć się
o ten mały płomień,
który rozświetla ciemność
w najcięższych dniach.
Does this painting speak to you?